Poniedziałek z młodością V - rozmowa z trenerem Arturem Szulwachem... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 25 Styczeń 2016 18:55

PzM ARTUR SZULWACH

Przed nami kolejny trener w cyklu "Poniedziałek z młodością". Ta rozmowa bardziej przypomina spotkanie dwóch znajomych, którzy poruszają piłkarskie tematy, niż profesjonalny wywiad. Dobrze się składa, jesteśmy amatorami, a Artur Szulwach trener Mazura Gostynin, sympatycznym, pełnym poczucia humoru, niepoprawnym optymistą. Co wyszło z takiego połączenia? Przekonajcie się sami...

Jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z piłką?

Mógłbym zacząć tekstem z bajek. Dawno dawno temu... a tak dokładnie to w 4 klasie szkoły podstawowej na swojej drodze spotkałem pewnego młodego nauczyciela geografii, który bardzo mocno namawiał wszystkich chłopaków do treningu w gostynińskim klubie. Moja reakcja była szybka i wraz z kilkoma kolegami z osiedla rozpoczęliśmy treningi w Mazurze Gostynin.

Na pierwszych zajęciach okazało się, że nauczyciel geografii jest również trenerem trampkarzy. Trenerem dobrze znanym zarówno przez kibiców gostynińskich jak i drobińskich - mowa o Arku Szulczewskim.

Przez 10 lat przeszedłem wszystkie szczeble młodzieżowej piłki od trampkarza do juniora starszego i wiedząc, że nie zostanę wirtuozem futbolu, na tym zakończyłem grę i szybko zacząłem spełniać kolejny cel związany z tą piękną i nieprzewidywalną dyscypliną sportu.

W wieku 19 lat otrzymałem od Prezesa Wiesława Adamskiego kredyt zaufania w postaci drużyny trampkarzy z rocznika 1992, w którym na początku pomagał mi trener juniorów Marcin Nowicki. Czas spędzony z tym rocznikiem naprawdę bardzo miło wspominam. Podczas pracy z Mazurem były już przygody z piłką seniorską w takich klubach jak Luszynianka Luszyn czy Kopernik Kiernozia, oj były to bardzo ekstremalne przygody (śmiech). W sezonie 2013/2014 jak się później okazało na krótki czas rozstałem się z macierzystym klubem i podjąłem prace w Błyskawicy Lucień, która byłem beniaminkiem A-klasy. Podczas roku spędzonego w Lucieniu udało nam się zbudować fajny zespół, który pierwszy raz w swojej historii awansował do ligi okręgowej i mam nadzieję, że na długie lata w niej pozostanie. W lipcu 2014 otrzymałem propozycję z typu tych nie do odrzucenia, wróciłem na "stare śmieci", i mam nadzieję, że wyniki uzyskiwane wiosną pozwolą mi na kontynuowanie przygody z piłką w klubie w którym jestem związany większość swojego życia. Oto i cała moja dotychczasowa historia związana z piłką, czyli 18 lat w kilku zdaniach.

 

Poza rolą pierwszego trenera Mazura Gostynin, czym się jeszcze zajmujesz?

Ostatnimi czasy mocno zajmuję się żoną i kotem, a tak na poważnie to dużą część mojego czasu pochłania piłka. Cytując moją żonę "Ty to zawsze sobie coś wymyślisz - tylko ta piłka i piłka" ostatnio nawet odwiedziłem rozgrywki Drobińskiej Ligi Halowej, niestety moi faworyci nie rozegrali swojego meczu wygrywając go walkowerem.

Zawodowo jestem handlowcem w jednym z oddziałów Hurtowni Elektrycznych KOPEL

Wszystkich czytelników zapraszam na zakupy, udzielam super rabatów (śmiech)

 

Twój czas niemal w całości pochłania piłka, jednak masz żonę. Ja jej nie mam, chyba też przez piłkę, która pochłania mój czas :) chociaż nigdy nie grałem w żadnym klubie. Kiedyś od pewnej dziewczyny po kilkuletnim związku usłyszałem, "dość tego, albo ja, albo ona". Ona w sensie internetowa strona. Cóż, ta dziewczyna ma już rodzinę a ja dalej piszę. Szach mat trenerze

Takie teksty to standard w moim życiu, a te pytania kto jest ważniejszy. Ile ja się nakombinowałem żeby nie zaostrzyć sytuacji. Swojej żonie mówiłem, że przegrała z czasem - piłka była pierwsza. Mogliśmy się poznać przed 4 klasą podstawówki i może byłoby inaczej.

 

Wierzycie w utrzymanie, taki jest cel, czy może wiosna to już gra bez obciążenia, o honor?

W żadnym wypadku!!! Gramy o każdy punkt, każdy punkt utrzymuje nas przy życiu, każdy punkt może nas przybliżyć do utrzymania. W tym temacie jestem optymistą i naprawdę mocno wierzę, że może się udać. Jeśli mielibyśmy się poddać to po co wychodzić na plac, po co wydawać pieniądze, które inwestują sponsorzy i miasto, takie podejście jest niedopuszczalne. Do 11 pozycji tracimy zaledwie 7 punktów a przecież nie ma osoby która w tej chwili powie ile drużyn spada. Co roku jest w tym temacie dużo zamieszania, więc nie ma co kalkulować mamy szansę czy jej nie mamy, po prostu chcemy wygrywać. Zespół już pod koniec rundy pokazał dużą determinację, skorygowaliśmy pewne błędy, również moje i zdobyliśmy 6 punktów w 2 ostatnich kolejkach, sami sobie udowodniliśmy, że możemy skutecznie rywalizować z naszymi przeciwnikami. Rok zakończyliśmy zdobyciem Pucharu Prezesa POZPN co także podniosło drużynę na duchu i rozpaliło nadzieje na dużo lepszą rundę niż ta jesienna. Zdaję sobie sprawę, że utrzymanie będzie cholernie trudne ale dopóki każdy z nas wierzy, dopóki jesteśmy kolektywem i zarażamy się optymizmem, jesteśmy w grze. Jesienią oddawaliśmy punkty nawet wtedy gdy przeciwnik niekoniecznie nalegał, teraz będziemy te punkty chcieli zabierać i nasza determinacja oraz wiara w to, że niemożliwe może właśnie stać się realne będzie nam przyświecała do końca. Na pewno będziemy drużyną walczącą i pełną wiary, tylko taka drużyna może osiągnąć swój cel.

 

Zespoły naszego okręgu przeważnie nie potrafią na dłużej zagościć w IV lidze. Przecież takie drużyny jak Mazur, czy chociażby rok temu Skra, jeszcze wcześniej Amator i tak można wymieniać bardzo długo - w piłkę grać potrafią. W okręgu pojawia się coraz więcej ładnych obiektów, zespoły maja stworzone bardzo dobre warunki do treningu, są prowadzone przez dobrych trenerów, a jednak czegoś ciągle brakuje. Co w naszym okręgu mówiąc potocznie kuleje? Jak można to poprawić?

Sądzę, że nic w naszym okręgu nie kuleje. Rozgrywki IV ligowe w każdym województwie to już prawie futbol półprofesjonalny. Zawodnicy bardziej poświęcają się piłce, są dużo bardziej świadomi, a przy okazji czerpią z tego nie małe profity. Wiedzą, że nie mogą odpuścić, że na ich miejsce znajdzie się kilku chętnych. Niższe ligi to typowa amatorka, kluby ledwo wiążą koniec z końcem, grają miejscowymi i nie robią zaciągów z innych klubów bo ich po prostu na to nie stać. Bawią się w piłkę nożną co najlepiej zaobserwowałem w Lucieniu.

Jest też trzecia grupa klubów, które są za mocne na LO a za słabe na IV ligę i ten temat trzeba by było rozwijać indywidualnie.

Musimy pamiętać, że budując drużynę zawsze mamy pewne ograniczenia, często zbyt duże żeby na stałe zagościć w IV lidze. Mam nadzieję że w tym sezonie się to zmieni.

Należy zaznaczyć że pewnej ekipie udało się kilka lat pograć na wyższym szczeblu rozgrywek. Mowa oczywiście o Błękitnych Gąbin, którzy pozyskując wyróżniających się graczy płockiej "okręgówki" byli swoistą reprezentacją naszego okręgu w IV lidze. Niestety zakończyło się to bardzo drastycznie i ten renomowany klub w naszym okręgu aktualnie gra w B-klasie.

Należy zaznaczyć, że możemy bazować tylko na jednym w pełni profesjonalnym klubie jakim jest Wisła Płock. W Warszawie i okolicach, kluby z niższych klas rozgrywkowych mają w tym temacie dużo większe możliwości, co automatycznie podnosi poziom wszystkich rozgrywek.

 

Czy planowane są jakieś wzmocnienia drużyny?

Oczywiście musimy dokonać pewnych wzmocnień. Potrzebujemy zawodników doświadczonych i ogranych na IV ligowych boiskach, zawodników którzy w kryzysowych sytuacjach wprowadzą spokój, którzy swoim wyrachowaniem i cwaniactwem wprowadzą tą drużynę na inny poziom mentalny. Z takimi zawodnikami już rozmawiamy i mam nadzieję, że niedługo będę mógł ich powitać w klubie. Drużyna nie będzie przebudowana, ponieważ tkwi w niej jeszcze spory potencjał, będzie ona uzupełniona o ogniwa, których brakowało jesienią.

 

Kto Twoim zdaniem wywalczy awans z ligi okręgowej?

Chyba trzeba zadać pytanie, kto jest przygotowany do tego awansu i kto taki awans chce uzyskać. Dobrze wiemy, że różnie z tym niestety bywa. W poprzednim sezonie wielu chętnych do awansu nie było, więc spokojnie sobie go zapewniliśmy. Ja osobiście kibicuje Delcie Słupno i Przemkowi Michalskiemu. Jest to pewna nowość dla kibiców, nowość a zarazem jakość, której w tym sezonie kibicuje w walce o awans do IV ligi.

 

Może mała zabawa, wytypuj pierwszą trójkę w LO na koniec rozgrywek?

1. Delta Słupno

2. Kasztelan Sierpc

3. Unia Iłów

 

Wyobraź sobie, że możesz sprowadzić do klubu jednego zawodnika, bez żadnych ograniczeń. Może to być ktoś z Barcelony, Bayernu, reprezentacji Polski, polskiej ekstraklasy, innych lig, kto by to był i dlaczego?

W tym pytaniu kładę nacisk na słowa "bez żadnych ograniczeń". Kogoś się ożywi, kogoś się odmłodzi.

W swoim zespole widziałbym takiego zawodnika jak George Best - wyśmienity tancerz. Na pewno pasowałby do mojej drużyny piłkarsko jak i towarzysko. A tak trochę poważniej, to zawsze zachwycała mnie gra włoskiej reprezentacji, więc z chęcią odmłodzę i pozyskam do defensywy Fabio Cannavaro i gościa urodzonego na spalonym czyli Filippo Inzaghiego - ten to był AS, życzę moim napastnikom żeby równie skutecznie" łazili " po boisku ja wspomniany Pippo

 

Jaka jest Twoim zdaniem największa pozytywna niespodzianka tego sezonu w naszym okręgu?

Spodziewałem się tego, że słynny "Misiek" (Przemysław Michalski ) zmontuje sobie dobrą ekipę i będzie walczył o wysokie cele z Deltą, więc jako niespodziankę wymienię postawę Startu Proboszczewice w rozgrywkach A-klasowych. Jak widać doświadczony trener i grupa młodych uzdolnionych ludzi to mieszanka wybuchowa w tak trudnej fizycznie lidze jaką jest A-klasa.

 

a negatywna ?

Niestety negatywów jest więcej. Postawa mojego zespołu i zimny prysznic jaki dostaliśmy po awansie z okręgówki to to - co boli najbardziej. Niepokoi również postawa drużyn "z lewej strony Wisły"

Pozycje Błyskawicy Lucień, Wisły Duninów, Kormorana Łąck, Zorzy Szczawin i Lwówianki Lwówek nie napawają optymizmem. Do tego dochodzi jeszcze wycofanie się Błękitnych Gąbin. Mam nadzieję że karta dla tych drużyn odwróci się już wiosną.

 

Czy jest w naszym lokalnym piłkarskim światku osoba, którą podziwiasz, darzysz szczególną sympatią, uznaniem ?

Są osoby z którymi lubię rozmawiać na temat piłki. Najczęściej rozmawiamy z Markiem Lendzionem i Waldkiem Figurskim. Pewnie głównie z tego względum że mieszkamy w jednej miejscowości i tworzymy stały skład, który uczestniczy w kursokonferencjach, więc czasu do rozmowy mamy dość dużo. W tematach organizacyjnych i regulaminowych mam wsparcie w Andrzeju Dakowskim. Bardzo miło wspominam również częste spotkania z gościem od którego dostałem pierwsze bęcki w roli trenera gdy ten jeszcze prowadził młodzież w Sierpcu - pozdrawiam Romka Betlejewskiego i liczę, że szybko wróci na ławkę trenerską.

 

Czy jest taki mecz, który specjalnie zapadł Ci w pamięci?

Pojedynek rozgrywany na sztucznym boisku Wisły Płock pomiędzy juniorami starszymi Mazowsza Płock i Mazura Gostynin. Mecz był jednym z decydujących o mistrzostwie, wygraliśmy to spotkanie (2:1) po błędzie sędziego. W 85 minucie zawodnik Mazowsza zagrał piłkę ręką około 2 metry przed ich polem karnym, a sędzia nieoczekiwanie podyktował rzut karny, który dał nam zwycięstwo. W kolejnym sezonie na inaugurację sezonu do Gostynina przyjechało właśnie Mazowsze, a w roli ich trenera kolega Tomek - sędzia poprzedniej naszej rywalizacji. Sam nie mógł uwierzyć, że zawodnicy mu ten błąd wybaczyli.

 

W niższych ligach często dzieją się rzeczy absurdalne, byłeś kiedyś świadkiem jakiegoś wyjątkowo śmiesznego wydarzenia na naszych boiskach?

No to wracamy do tych ekstremalnych przygód z piłką nożną.

W rozgrywkach skierniewickiej B-klasy, gdzie miałem przyjemność pracować z zawodnikami Kopernika Kiernozia, nagminne było oddawanie protokołu meczowego w przerwie bądź po meczu.

To była normalka dla każdego sędziego i trenera, ciężko miałem się przestawić.

 

Polska awansowała na ME 2016, jak oceniasz naszych grupowych rywali?

Moim zdaniem poziom piłki reprezentacyjnej bardzo się wyrównał, nie ma już pewniaków i chłopców do bicia. Mamy naprawdę ciekawy zespół i jeśli nasi piłkarze nie popełnią błędów swoich poprzedników i skupią się na tej imprezie, a nie na kontraktach reklamowych i dzieleniu premii jak to bywało w przeszłości, to powinniśmy mieć wiele chwil radości. Kluczowy będzie oczywiście pierwszy mecz z teoretycznie słabszą Irlandią Północną.

 

Dzięki wielkie za krótką rozmowę i mamy nadzieję, że będziesz nas odwiedzał

Również dziękuje, szczególnie za propozycję rozmowy. Patrząc na ilość tekstu zastanawiam się czy znajdzie się jakiś odważny, który przeczyta to do końca. Tak jak prosiłeś potraktowałem tę rozmowę luźno i przyjemnie, mam nadzieję, że czytelnicy dzięki temu lepiej mnie poznają.

Pozdrawiam wszystkich sympatyków piłki kopanej.

Poprawiony: piątek, 19 Luty 2016 17:15
 

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować. W tym celu skorzystaj z panelu logowania dostępnego w sekcji "Logowanie".

Polub P-LIGĘ


#DrużynaMPKT
1 Wisła II 8 17
2 Drukarz 7 14
3 Ciechanów 7 14
4 Łomianki 8 13
5 Mława 8 12

#DrużynaMPTK
1 Kasztelan 6 18
2 Start 6 16
3 Unia Iłów 6 13
4 Zryw 6 12
5 Świt 6 10

#DrużynaMPKT
1 Wisła 5 13
2 Spójnia 5 12
3 Polonia 5 9
4 Gąbin 4 9
5 Pogoń 5 8

#DrużynaMPKT
1 Zorza 5 15
2 Szopen 5 9
3 Zjednoczeni 4 6
4 Sparta 5 6
5 Lwówianka 5 6

ShoutBox

Musisz być zalogowany by móc pisać