Poniedziałek z młodością II - rozmowa z trenerem Damianem Kijkiem... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 04 Styczeń 2016 19:00

KijekTo już druga odsłona "Poniedziałku z młodością". Po rozmowie z trenerem Unii Iłów Tomaszem Trafalskim, czas na kolejnego szkoleniowca. W tym tygodniu rozmawiamy z Damianem Kijkiem, trenerem grającego w płockiej A klasie Stoczniowca Płock. Więcej w rozwinięciu...

Idea tego mini cyklu jest Wam zapewne bardzo dobrze znana, a więc bez zbędnych słów, zaczynamy:

 

Jak długo zastanawiałeś się nad propozycją objęcia funkcji trenera w Stoczniowcu Płock?

Jestem wychowankiem tego klubu, czynnym zawodnikiem od ponad 7 lat, więc kiedy pojawiła się tylko taka propozycja podszedłem do niej bardzo poważnie. Do porozumienia doszliśmy szybko, jednak wiadomo, tak jak każdy trener miałem swoje warunki i wizje, na które klub przystał i bezpośrednio przed meczem ze Stegnami Wyszogród objąłem funkcję trenera I zespołu. Inną sprawą było otrzymanie zielonego światła od Wisły Płock, której też jestem pracownikiem, jednak tu też sprawa zakończyła się pomyślnie.
 
Jak tylko dowiedzieliśmy się o Twojej nowej roli, wysłaliśmy wiadomość do pana Piotra Nogi, prezesa klubu, że była to dobra decyzja, jednak sytuacja nie była łatwa, czy miałeś jakieś obawy przed powiedzeniem Stoczniowcowi sakramentalnego "TAK"?

Oczywiście, że tak jak przed podjęciem każdej pracy trzeba rozważyć wszystkie ,,za'' i ,,przeciw''. Sytuacja nie była łatwa i byłem tego świadomy jednak staram się być człowiekiem ambitnym, i stawiać sobie wysoko poprzeczkę. Tak jak wspomniałem, jestem wychowankiem Stoczniowca, mieszkam niedaleko stadionu - to wszystkie sprawia, że ten klub jest mi bardzo bliski.
 
 
Jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z piłką?

Moja przygoda z piłką zaczęła się w... Stoczniowcu Płock. W wieku 9 lat tata zaprowadził mnie na pierwsze zajęcia. Z tych młodych lat pamiętam, że grałem w lidze z zawodnikami o 3 lata starszymi i mimo, że stałem na bramce to byłem najmniejszy z całej drużyny. Następnie po około dwóch latach trafiłem do Wisły Płock i zostałem w niej do osiemnastego roku życia.
 
W co mierzy trener Damian Kijek w tym sezonie? Głośno mówisz w szatni o powrocie do ligi okręgowej?

Mierzę przede wszystkim w odbudowę tego klubu i tej drużyny. Począwszy od spraw organizacyjnych, poprzez wysoką frekwencję na zajęciach, dobrą sprzyjającą pracy atmosferę, kończąc na coraz lepszych wynikach sportowych, które powinny być wypadkową tych wszystkich czynników. Stawianie nas w roli faworyta do awansu w tym momencie byłoby co najmniej nieuczciwe w stosunku do drużyn, które nas wyprzedzają. Jesteśmy na razie ligowym średniakiem, jednak robimy wszystko, żeby nadchodząca wiosna przyniosła nam sporo radości. Wiemy, że istnieją możliwości awansu więcej niż tylko dwóch obligatoryjnie przewidzianych drużyn i będziemy wiosną walczyć o zdobycie jak największej liczby punktów, a co za tym idzie zajęcia jak najwyższego miejsca na mecie rozgrywek.
 
Z moich informacji wynika, że Stoczniowiec najgorsze ma już za sobą, a w dodatku doczekaliście się własnego stadionu, to chyba dodatkowo motywuje?

Powrót na własne boisko wreszcie zakończy okres tułaczki naszego zespołu. Jestem zawodnikiem Stoczniowca od 2008 roku i dodam tylko, że nie rozegrałem jeszcze żadnego meczu o ligowe punkty na własnych obiektach. Wiemy dobrze, jak w niższych ligach granie na ,,własnym podwórku'' pomaga. Zawodnicy czują się pewnie, mają za sobą zawsze tą grupkę najwierniejszych sympatyków, znają wszystkie nierówności swojego boiska. Także powrót na własne obiekty będzie na pewno takim pozytywnym bodźcem do jeszcze cięższej pracy.
 
Czym różni się A klasa od Ligi Okręgowej?

Moim zdaniem jest kilka punktów, które różnią te obie ligi. W A klasie na pewno jest mniej taktyki, a więcej walki. W lidze okręgowej na pewno znajdziemy także więcej nowoczesnych obiektów z dobrymi boiskami. Różnica na pewno także występuje między czołowymi klubami LO, a niektórymi ekipami z A klasy pod względem organizacyjnym i funkcjonowania klubu. Niemniej jednak po boiskach płockiej A klasy biega naprawdę spora liczba zawodników, którzy potrafią zrobić z piłką bardzo dużo.
 
Jaka jest Twoim zdaniem największa pozytywna niespodzianka tego sezonu w naszym okręgu?

Postawiłbym tutaj na Deltę Słupno, która jest obecnie wiceliderem płockiej LO. Działają w niej ludzie, którzy naprawdę utożsamiają się z tym klubem, i widać, że ich praca przynosi rezultaty. Dobre wrażenie pozostawił po sobie na pewno także Start Proboszczewice oraz o czym niestety przekonaliśmy się na własnej skórze beniaminek A klasy GkS Góra.
 
a negatywna?

Wycofanie drużyny Błękitnych Gąbin z rozgrywek IV ligowych. Na pewno w ostatnich sezonach dostarczyli swoim kibicom sporo radości pokonując na własnym obiekcie między innymi Polonię Warszawę.
 
Jesteśmy po turnieju o Puchar Prezesa POZPN, zająłeś tam ze swoim zespołem czwarte miejsce, jest niedosyt czy wynik był lepszy niż plany?

Turniej ten traktowaliśmy jako formę zabawy, nie mieliśmy w nim jakiegoś określonego celu, jednak wiadomo jak to w sporcie bywa apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po wyjściu z fazy grupowej nasze oczekiwania wzrosły. Koniec końców IV miejsce w stawce 16 zespołów wśród drużyn z IV ligi i LO, na pewno wstydu nam nie przynosi.
 
Ludzie, którzy Cię znają twierdzą, że masz spore zdolności organizacyjne, a z tego co wiem, bardzo przydaje Ci się ta cecha w Wiśle Płock, powiedz czym się tam dokładnie zajmujesz?

Oprócz funkcji trenera bramkarzy w grupach młodzieżowych i II trenera w roczniku 2005 pełnię funkcję Organizatora Sportu Młodzieżowego. Zajmuje się wszelkimi sprawami sportowymi, logistycznymi, organizacyjnymi. Do moich obowiązków należą m.in, układanie planów treningowych, harmonogramów wykorzystania boisk czy zamawiania autokarów na wyjazdowe mecze ligowe grup młodzieżowych.
 
Czy jest w naszym lokalnym piłkarskim światku osoba, którą podziwiasz, tak jak ja osobiście podziwiam trenera Janusza Kruszewskiego za intuicję do młodych zawodników, śmiem stwierdzić, że Pan Janusz spojrzy na zawodnika i już wszystko wie?

Ogólnie na dobro płockiej piłki pracuje wiele osób... Gdybym miał kogoś tak na gorąco podać to byłby to Marcin Lig - obecnie trener lidera okręgówki Kasztelana Sierpc, którego poznałem podczas pracy w Wiśle. Jest to bardzo dobry fachowiec, który w pełni oddaje się swojej pracy, a do tego jest po prostu bardzo dobrym człowiekiem.
 
Czy jest taki mecz, który specjalnie zapadł Ci w pamięci?

Myślę, że to spotkanie ze Startem Proboszczewice z przed bodajże dwóch sezonów z ostatniej kolejki LO. Było to bezpośrednie spotkanie o utrzymanie w lidze na boisku Startu. Sam mecz był bardzo emocjonujący, prowadził go Szymon Marciniak. Tylko zwycięstwo dawało nam utrzymanie. Do 90 minuty mieliśmy wynik 1:1. Kilka chwil wcześniej udało mi się obronić rzut karny, a w doliczonym czasie gry zdobyliśmy dwie bramki, które pozwoliły nam jeszcze na rok pozostać w LO.
 
Nie mogę pominąć tego pytania, ale w niższych ligach często dzieją się rzeczy absurdalne, byłeś kiedyś świadkiem jakiegoś wyjątkowo śmiesznego wydarzenia na naszych boiskach?

Takie sytuacje na boiskach w klasach niższych zdarzają się dosyć często. Mi najbardziej utkwiła w pamięci sytuacja z przed kilku sezonów, kiedy to w roli gospodarza na obiekcie Wisły Płock podejmowaliśmy jedną z obecnych drużyn naszej A klasy. Był czerwiec, bardzo ciepło, a jeden z zawodników przeciwników ubrany w strój meczowy wyszedł na rozgrzewkę w okularach przeciwsłonecznych i z papierosem.
 
Polska awansowała na ME 2016, jak oceniasz naszych grupowych rywali?

Drużyny, które awansowały na turniej we Francji, zajęły czołowe miejsca w swoich grupach eliminacyjnych, więc nie są to drużyny przypadkowe. Nie będzie tu chyba zaskoczenie jak powiem, że najbardziej obawiam się pojedynku z naszymi zachodnimi sąsiadami. Mecze z Ukrainą i Irlandią powinny zadecydować o tym, kto zajmie miejsce premiowane awansem do fazy pucharowej.
 
W ostatnim czasie pojawiają się informacje o transferze Lewandowskiego do Realu Madryt, co o tym myślisz?

Od dawna cenię grę Barcelony i jestem kibicem tego zespołu, więc wolałbym, żeby Lewandowski nie wzmacniał głównego przeciwnika w lidze.
 
Dzięki wielkie za krótką rozmowę i mamy nadzieję, że będziesz nas odwiedzał.

Dziękuję również i życzę kibicom z płockiego okręgu dużo radości w Nowym Roku.

Poprawiony: piątek, 19 Luty 2016 17:15
 

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować. W tym celu skorzystaj z panelu logowania dostępnego w sekcji "Logowanie".

Polub P-LIGĘ


#DrużynaMPKT
1 Wisła II 8 17
2 Drukarz 7 14
3 Ciechanów 7 14
4 Łomianki 8 13
5 Mława 8 12

#DrużynaMPTK
1 Kasztelan 6 18
2 Start 6 16
3 Unia Iłów 6 13
4 Stegny 6 13
5 Zryw 6 12

#DrużynaMPKT
1 Wisła 5 13
2 Spójnia 5 12
3 Stocznia 5 11
4 Polonia 5 9
5 Gąbin 5 9

#DrużynaMPKT
1 Zorza 5 15
2 Zjednoczeni 5 9
3 Unia Czermno II 5 9
4 Szopen 5 9
5 Orkan S 5 9

ShoutBox

Musisz być zalogowany by móc pisać